Przejdź do treści

Jak pilnować terminów w firmie? Przeglądy, badania i polisy bez Excela i kartek

Przegląd techniczny auta, badania okresowe pracownika, polisa OC, szkolenie BHP, umowa najmu do odnowienia. Każdy z tych terminów jest prosty. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy jest ich kilkadziesiąt, a pilnuje ich jedna osoba z pamięci. Poniżej praktyczny przewodnik: co w firmie trzeba pilnować, ile kosztuje przeoczenie i jak ułożyć system, który przypomni o wszystkim, zanim będzie za późno.

Dlaczego pilnowanie terminów w firmie jest ważne

Spóźniony termin rzadko jest dramatem w dniu, w którym mija. Jest nim dopiero wtedy, gdy ktoś o tym zapyta: policjant na drodze, kontroler, ubezpieczyciel po szkodzie albo klient, któremu nie dowieziesz usługi. Do tego momentu wszystko wygląda dobrze, bo nic nie przypomina, że coś minęło.

Przeoczony termin w małej firmie oznacza zwykle jedno z czterech:

  • koszt wprost: mandat, dodatkowa opłata, kara za brak ważnego dokumentu albo droższa polisa wykupiona w pośpiechu,
  • przestój: auto, które nie może wyjechać, maszyna, której nie wolno uruchomić, pracownik, którego nie wolno dopuścić do pracy,
  • ryzyko odpowiedzialności: szkoda, przy której okazuje się, że przegląd lub polisa były nieaktualne,
  • utratę zaufania: klient, partner albo kontroler widzi, że firma nie panuje nad podstawowymi obowiązkami.

Dlatego dobre pilnowanie terminów to nie biurokracja. To tania ochrona przed zdarzeniami, które zawsze wypadają w najgorszym możliwym momencie.

Jakie terminy trzeba pilnować w firmie

Zestaw zależy od branży, ale większość małych firm ma do prowadzenia te same grupy obowiązków. Poniższa tabela to punkt wyjścia do własnej listy. Okresy są przykładowe i zależą od przepisów oraz Twojej sytuacji, więc zawsze sprawdź, jak jest w Twoim przypadku.

ObszarPrzykład terminuZwykła częstotliwość
PojazdyBadanie techniczne, OC, AC, assistanceco roku, osobno dla każdego auta
PracownicyBadania lekarskie, szkolenie BHP okresowewyznacza lekarz medycyny pracy lub zależy od stanowiska
Maszyny i urządzeniaPrzeglądy, legalizacje, dozór techniczny (np. wózek widłowy, sprężarka)zgodnie z przepisami i instrukcją producenta
Bezpieczeństwo pożarowePrzegląd gaśnic i hydrantówzwykle raz w roku
SprzedażPrzegląd kasy fiskalnejzwykle co 2 lata
NieruchomościPrzegląd budynkuroczny i 5-letni
UmowyNajem, leasing, abonamenty, umowy serwisowezgodnie z okresem umowy i terminem wypowiedzenia
OfertyWażność wysłanej ofertykażda oferta ma własną datę

Zauważ, że większość pozycji jest powtarzalna. Raz ustawiony termin wraca co rok albo co dwa lata, a po wykonaniu trzeba tylko zapisać nową datę. To idealny kandydat do automatyzacji.

Przeglądy, badania i polisy: na co trzeba uważać najbardziej

Badania okresowe pracowników

Pracodawca nie powinien dopuścić do pracy osoby bez aktualnego orzeczenia lekarskiego. To jeden z terminów, które łatwo przeoczyć, bo każdy pracownik ma inną datę, wyznaczoną w orzeczeniu przez lekarza medycyny pracy. Gdy zatrudniasz kilka czy kilkanaście osób, nie da się tych dat spamiętać.

Przegląd techniczny i ubezpieczenie aut

Badanie techniczne i OC to dwa osobne terminy dla każdego pojazdu. Brak ważnego badania technicznego grozi mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego, a brak obowiązkowego OC wiąże się z opłatami na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W firmie z kilkoma autami terminy rozjeżdżają się w ciągu roku, więc zawsze któryś jest „w tym miesiącu”.

Szkolenia BHP, przeglądy urządzeń, umowy

Szkolenia okresowe, przeglądy urządzeń i terminy wypowiedzenia umów mają jedną wspólną cechę: nikt się o nie nie upomni, dopóki nie nastąpi kontrola albo problem. Umowa najmu, która odnowi się sama na kolejny rok, bo przegapiłeś okres wypowiedzenia, potrafi kosztować więcej niż mandat.

Ważne zastrzeżenie. Powyższe przykłady mają pokazać skalę zjawiska, nie zastąpić analizy obowiązków Twojej firmy. Wymagania zależą od rodzaju działalności, zatrudnienia i posiadanego sprzętu.

Excel, kalendarz i kartka na ścianie: dlaczego to zawodzi

Większość firm zaczyna od arkusza w Excelu albo wpisów w kalendarzu telefonu. To rozsądny początek i da się tak funkcjonować, dopóki terminów jest niewiele. Z czasem pojawiają się te same problemy:

  • Arkusz niczego nie przypomina. Trzeba o nim pamiętać, żeby do niego zajrzeć, a właśnie o to chodzi, że się zapomina.
  • Wszystko wisi na jednej osobie. Urlop, choroba albo odejście pracownika, który „miał to w głowie”, i terminy znikają.
  • Brak odpowiedzialności. Nie wiadomo, kto miał zająć się przeglądem i czy w ogóle się nim zajął.
  • Brak widoku „co się pali”. Lista kilkudziesięciu wierszy nie mówi, co jest po terminie, a co jeszcze ma czas.
  • Brak historii. Gdy kontroler pyta, kiedy ostatnio wykonano przegląd, szukasz dokumentów w teczkach.
  • Terminy cykliczne trzeba przepisywać ręcznie. Po każdym przeglądzie ktoś musi policzyć i wpisać następną datę.

Miej terminy pod kontrolą: zobacz, jak Terminy przypomina o przeglądach, badaniach i polisach →

Co powinien umieć dobry system do pilnowania terminów

Niezależnie od tego, czy zbudujesz go sam, czy wybierzesz gotowe narzędzie, sprawdź, czy spełnia kilka podstawowych warunków:

  1. Przypomina z wyprzedzeniem, a nie tylko w dniu terminu. Na umówienie przeglądu albo badań potrzebujesz zwykle kilku tygodni. Dobry układ to przypomnienie 30, 14 i 7 dni przed terminem, w dniu terminu i codziennie po nim, dopóki sprawa nie zostanie zamknięta.
  2. Przypomina e-mailem, czyli tam, gdzie i tak zaglądasz, bez konieczności otwierania osobnego programu.
  3. Pokazuje jedno spojrzenie „co mnie czeka”: po terminie, wkrótce, w porządku.
  4. Wie, czego dotyczy termin: konkretnego auta, maszyny, osoby albo kontrahenta.
  5. Sam wylicza kolejny termin dla zadań cyklicznych, gdy oznaczysz wykonanie.
  6. Pozwala podzielić obowiązki w zespole: każdy widzi i dostaje przypomnienia tylko o tym, za co odpowiada.
  7. Prowadzi dziennik zmian: kto i kiedy coś zrobił lub przesunął.
  8. Działa na telefonie, bo termin często przypomina się w terenie.

Jak ułożyć pilnowanie terminów w firmie krok po kroku

  1. Spisz obiekty. Auta, maszyny, pracowników i kontrahentów, których dotyczą terminy. Nie musisz wpisywać wszystkiego naraz; zacznij od tego, co jest najbardziej ryzykowne.
  2. Dopisz do nich terminy. Dla każdego obiektu data ostatniego wykonania lub najbliższego terminu i okres, po którym wraca.
  3. Ustal, kto dostaje przypomnienia. Zwykle właściciel oraz osoba, która faktycznie zajmuje się danym obszarem (flota, kadry, serwis).
  4. Ustal zasadę zamykania. Termin jest „załatwiony”, gdy ktoś zaznaczył wykonanie i wpisał nową datę, a nie wtedy, gdy ktoś o nim pamięta.
  5. Przejrzyj pulpit raz w tygodniu. Pięć minut w poniedziałek wystarczy, żeby nic nie wymknęło się spod kontroli.

Jak robi to Terminy w Tulsy

Terminy to moduł Tulsy stworzony dla szefów małych firm, którzy chcą prosto i na bieżąco orientować się w obowiązkach. Zamiast arkusza dostajesz gotową strukturę:

  • Obiekty, które sam wybierasz: pojazdy, maszyny, osoby i kontrahenci. Włączasz tylko to, czego używasz.
  • Terminy wspólne i prywatne: firmowe widzi zespół, prywatne tylko Ty.
  • Przypomnienia e-mailem z wyprzedzeniem, o godzinie, którą wybierzesz.
  • Pulpit „Co mnie czeka” z podziałem na po terminie, wkrótce i w porządku. Stan jest zawsze opisany słowem i ikoną, a nie tylko kolorem.
  • Cykliczność: po zaznaczeniu wykonania system proponuje następny termin.
  • Praca zespołowa: dostęp ustawiasz osobno dla każdej osoby i rodzaju obiektów, a pracownik może poprosić o potwierdzenie wykonania.
  • Dziennik zmian pokazujący, kto i kiedy coś zrobił.
  • Import z Excela, żeby nie przepisywać całej listy ręcznie.

Dodanie terminu to kilka kliknięć: wybierasz obiekt, szablon (na przykład OC albo przegląd) i datę. Terminy działają też na telefonie, więc przypomnienie i lista są zawsze pod ręką.

Moduł współpracuje z innymi obszarami Tulsy. Jeśli wysyłasz klientom wyceny w module Oferty, termin ważności każdej wysłanej oferty trafia do Terminów automatycznie. Jak wygląda cały proces ofertowania, opisujemy w artykule Jak przygotować ofertę i wycenę dla klienta.

Co zyskujesz, gdy terminy pilnuje system

  • Spokój. Nie musisz nosić w głowie kilkudziesięciu dat.
  • Mniej kosztów przypadkowych. Polisę odnawiasz po porównaniu ofert, a nie w dniu wygaśnięcia.
  • Mniej przestojów. Auto, maszyna i pracownik są gotowi do pracy, bo przegląd wypadł w planowanym czasie.
  • Niezależność od jednej osoby. Wiedza o terminach jest w systemie, nie w czyjejś pamięci.
  • Dowód należytej staranności. Historia wykonań i dziennik zmian pokazują, że obowiązki są pilnowane.

Najczęstsze pytania

Czy do pilnowania terminów wystarczy kalendarz w telefonie?

Przy kilku terminach tak. Gdy rośnie liczba aut, pracowników i umów, kalendarz przestaje wystarczać: nie rozróżnia obiektów, nie pokazuje, co jest po terminie, nie dzieli obowiązków w zespole i nie zostawia historii wykonań.

Ile dni przed terminem warto dostawać przypomnienie?

Zależy od rodzaju sprawy. Na przegląd lub badania, które wymagają umówienia wizyty, dobrze mieć sygnał 30 dni wcześniej. Kolejne przypomnienia (14 i 7 dni, dzień terminu i codziennie po nim) pilnują, żeby sprawa nie została zapomniana po pierwszym razie.

Jak pilnować terminów, jeśli mam kilka aut i kilku pracowników?

Przypisz każdy termin do konkretnego obiektu (auta, osoby, maszyny), a nie do ogólnej listy. Wtedy widzisz pełny obraz każdego z nich i możesz filtrować terminy według obiektu albo odpowiedzialnej osoby.

Czy mogę wgrać swoje dotychczasowe terminy z Excela?

W Terminach tak: moduł ma import z Excela, więc nie zaczynasz od zera.

Przestań pamiętać o terminach. Niech przypomni system

Terminy zbiera w jednym miejscu przeglądy aut, badania pracowników, szkolenia, polisy i umowy do odnowienia. Wysyła przypomnienia e-mailem z wyprzedzeniem, a na pulpicie od razu widać, co jest po terminie, co wkrótce, a co w porządku.

Terminy są dostępne po zalogowaniu. Przypomnienia pomagają pilnować terminów, ale nie zastępują sprawdzenia, jakie obowiązki dotyczą Twojej firmy.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej, podatkowej ani księgowej. Terminy i obowiązki zależą od rodzaju działalności i konkretnej sytuacji firmy; w razie wątpliwości sprawdź je w przepisach lub u specjalisty.

Ustawienia cookies

Nie dokonano jeszcze wyboru: opcjonalne pliki cookie są wyłączone.